sobota, 26 września 2015

#23 Potterhead

Sydney miało to do siebie, iż często zmieniała się podoga. Zwłaszcza zimą*. Dzień wcześniej chodziło się w krótkich spodenkach, i z krótkin rękawkiem, a następnego trzeba było założyć bluzkę z długim ręlawem, bo się ochłodziło.

Penny wybrała swój ulubiony lekko fioletowy sweter. Założyła swój naszyjnik, z którym prawie się nie rozstawała oraz kapelusz. Zrobiła sobie w tym stroju, jak codziennie selfie i wrzuciła na Twittera. Moża było to nazwać jej małym rytuałem. Zresztą podobało jej się tą. Lubiła czytać komentarze innych na swój temat. Nie pociągał ją jednak instagram. Tam tego było na pęczki, a na Twitterze już nie.

Harry: Ładnie wyszłaś na tym zdjęciu.

Penny: Dziękuję.

Harry: Czekaj, jak kojarzę symbol na tym naszyjniku.

Penny: To insygnie śmierci. Czarna różdżka, kamień wskrzeszenia i pelerynka niewitka.

Harry: Kto je posiądzie będzie panował nad śmiercią i stanie się nieśmiertelny.

Penny: Mądre słowa.

Harry: Po śmierci trafiamy tam, gdzie tego pragniemy.

Penny: Może nie idealny cytat, ale bardzo zbliżony.

Penny: Czyżby Potterhead?

Harry: Czy ja wiem... Przeczytało się całą serię, a filmy oglądało się po sto razy, ale Potterhead raczej nie jestem.

Penny: No szkoda. Tak bylibyśmy rodziną.

Harry: No cóż. Może kiedyś.

Penny: Mam taką nadzieję.

Harry: Ja także.

Penny: To dobrze.

Penny: Ja muszę już zmykać, bo Vicky po mnie przyszła.

Harry: No dobrze, a gdzie się wybieracie?

Penny: Idziemy do Briana i Stuarta.

Harry: Mam być zazdrosny.

Penny: Nie ma o co. To tylko przyjaciele.

Harry: No dobrze.

Penny: To do później.

Harry: Do później.

*Na półkuli południej pory roku liczy się inaczej. Kiedy u nas jest lato, to tam jest zima. I tak dalej.

2 komentarze:

  1. To takie słodkie, kurcze! *-*
    Jestem ciekawa, kim jest Brian i Stuart :D Dodaj ich zdjęcia, czy coś ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie mądre cytaty
    Jaki Hazz jest mądry ^^
    I zazdrosny
    Uwielbiam ich zazdrość o siebie <3
    Ja tez jestem ciekawa jak wyglądają Stuart i Brian XD

    OdpowiedzUsuń